Rzeźbiarz – Roman Gąska

Od pierwszej wizyty minęły trzy lata. Był mroźny poranek. Mały dom na skraju wsi, położony nad stawami. Wyszedł do mnie na powitanie dziarskim krokiem, uśmiechając się serdecznie. Wtedy nie wiedziałem, że to spotkanie zapoczątkuje kolejne, które kontynuujemy do dzisiaj. Poznałem Romana Gąskę – samorodnego i utalentowanego artystę rzeźbiarza. Żyje bardzo skromnie, we wsi Szczuczki, w symbiozie ze zwierzętami i naturą. Codzienne obowiązki w gospodarstwie nie rozpieszczają go, a czasu na życie szczęśliwe, na życie twórcze, pozostaje mu niewiele. To właśnie praca twórcza jest dla niego radością, świadectwem przydatności dla drugiego człowieka, wyrazem wrażliwości. Jego optymizm, zachwyt nad światem i proces tworzenia łączy się z codziennymi zmaganiami z trudami życia, ze zwykłymi ludzkimi sprawami. Jest niewyczerpany w odnajdywaniu w sobie sił twórczych i życiowych. Roman jest nieprzeciętnym, przesiąkniętym wiarą człowiekiem, zaimpregnowanym na czas i przemijanie. Jakub Szymański

Three years have passed since the first visit. It was a cold morning. A small house on the edge of the village, located by the ponds. He came to greet me with a spry step, smiling heartily. At that time I did not know that this meeting would initiate more, which we continue to this day. I met Roman Gąska – a natural and talented sculptor. He lives very modestly, in the village of Szczuczki, in symbiosis with animals and nature. Everyday duties on the farm do not spoil him, and he has little time for a happy, creative life. It is the creative work that is for him a joy, a testimony of suitability for the other person, an expression of sensitivity. His optimism, admiration of the world and the creation process are combined with everyday struggles with hardships of life, with ordinary human affairs. He is inexhaustible in finding creative and life forces within himself. Roman is an extraordinary man, steeped in faith, impregnated for time and passing away. Jakub Szymański